RitimPort RTM3003 W Pełni Automatyczny Defibrylator


W Pełni Automatyczny DefibrylatorAED jest w Pełni Automatyczny Defibrylator, który diagnozuje rytm serca i automatycznie aplikuje wstrząs niezależnie od operatora, gdy wymagana jest defibrylacja. W pełni automatyczne defibrylatory AED RitimPort RTM3003 nie posiadają przycisku WSTRZĄS, gdyż procedura defibrylacji jest przeprowadzana przez samo urządzenie. Na automatycznym defibrylatorze RitimPort RTM3003 AED brak jest przycisku WSTRZĄS, ale występuje on na półautomatycznych defibrylatorach. Z technicznego punktu widzenia, model RitimPort RTM3003 AED w Pełni Automatyczny Defibrylator nie różni się od defibrylatora półautomatycznego.

Defibrylator automatyczny czy półautomatyczny defibrylator : który wybrać?

Jeśli chodzi o diagnozę i leczenie nie występuje żadna różnica między defibrylatorami automatycznymi i półautomatycznymi. W przeciwieństwie do defibrylatorów półautomatycznych, wersje w pełni automatyczne nie posiadają przycisku WSTRZĄS / DEFIBRYLACJA; po wykonaniu analizy EKG, jeśli urządzenie wykryje, że zaaplikowanie pacjentowi elektrowstrząsu jest niezbędne, następuje załadowanie wymaganą energią i automatyczne zastosowanie procedury defibrylacji. Jednakże, jeśli defibrylator jest modelem półautomatycznym, to po wykonaniu analizy EKG i stwierdzeniu, że niezbędna jest defibrylacja, urządzenie ładuje się do niezbędnej energii i instruuje operatora by nacisnął przycisk WSTRZĄSU/Defibrylacji, by zastosować procedurę. W skrócie, defibrylatory półautomatyczne wykonują procedurę defibrylacji, gdy operator naciśnie przycisk WSTRZĄSU.

Pomimo tego, że nie udało się uzyskać jednoznacznych wyników, wiele badań pokazało, że użytkownicy w pełni automatycznych defibrylatorów wykonywali defibrylację wcześniej niż użytkownicy wersji półautomatycznych. Ponadto, w porównaniu z użytkownikami modeli półautomatycznych, użytkownicy wersji w pełni automatycznych wykazują mniejsze prawdopodobieństwo popełnienia istotnych błędów podczas użycia urządzeń. Poza tym, według niejednoznacznych badań, gdy użytkownicy, którzy nie mają przeszkolenia medycznego, obsługują defibrylatory półautomatyczne odczuwają niepokój związany z możliwością zranienia pacjenta po naciśnięciu przycisku WSTRZĄS/Defibrylacja, co w skutkuje opóźnieniem defibrylacji lub jej całkowitym niewykonaniem. Dlatego właśnie, nawet jeśli nie ma istotnych różnic między tymi dwoma typami defibrylatorów w zakresie diagnostyki i leczenia, można wnioskować, że w pełni automatyczne defibrylatory są bardziej efektywne niż wersje półautomatyczne.

W najprostszych słowach, czym jest defibrylator?

Jest urządzeniem medycznym, które zatrzymuje nieprawidłowe szybkie bicie serca i sprawia, że powraca ono do normalnego rytmu. Nazywane jest ono urządzeniem do elektrowstrząsów. Jeśli rytm serca nazywany migotaniem dotyka przedsionków, rytm pracy serca zostaje zaburzony.

Jakie są różnice między automatycznymi defibrylatorami zewnętrznymi a manualnymi?

Defibrylatory manualne są urządzeniami medycznymi stworzonymi by ratować życie pacjentom, u których stwierdzono arytmię, częstoskurcz komorowy (bez pulsu) oraz migotanie komór, i może być stosowany jedynie przez zawodowych specjalistów medycznych w szpitalach, karetkach itp. Przeszkolenie medyczny jest wymagana do użycia tego typu defibrylatorów, gdyż lekarz medycyny bada krzywą ECG pacjenta i decyduje czy zaaplikować elektrowstrząs czy też nie. Takie defibrylatory, które zwykle pokazują w telewizji, zostały stworzony w związku z szybkim rozwojem technologii i wyewoluowały do wersji automatycznej, która może być używana bez pomocy lekarza.

W pełni automatyczne defibrylatory zewnętrzne, czyli AED, są tylko jednym typem urządzeń używanym obecnie.

W pełni automatyczne defibrylatory zewnętrzne są urządzeniami medycznymi, których można używać bez przeszkolenia medycznego i zostały stworzone by diagnozować nawet takie śmiertelne choroby jak arytmia serca. Poza analizą rytmu serca, AED także może wykonać defibrylację tak, jak konwencjonalne defibrylatory.

Łatwość użycia spowodowała, że automatyczne defibrylatory zyskały popularność na świecie. Nawet zwykła osoba bez żadnej wiedzy medycznej może użyć takiego urządzenia i ratować życie, po przejściu krótkiego i prostego szkolenia. Jak sugeruje nazwa, użycie automatycznych defibrylatorów jest bardzo proste. Dają one operatorowi wskazówki przez instrukcje głosowe i wizualne, oraz pomagają uratować pacjenta przez instruowanie operatora do ostatniej chwili.

Co oznacza zatrzymanie akcji serca?

Zatrzymanie akcji serca, znane także jako krążeniowo-oddechowe zatrzymanie lub też krążeniowe zatrzymanie akcji serca, można zdefiniować jako nagłą i nieoczekiwaną sytuację kliniczną, w której serce nie może wypełnić swojej funkcji pompowania krwi (skurczu i rozkurczu), która to charakteryzuje się przez utratę pulsu w głównych tętnicach, co skutkuje zatrzymaniem respiracji i utratą świadomości. Gdy krążenie się zatrzymuje tkanki nie mogą być natleniane. Ponieważ organem najbardziej czułym na brak tlenu jest mózg, w takim przypadku może nastąpić utrata świadomości i hypoksyjne uszkodzenie mózgu, które następnie prowadzi do deficytu neurologicznego, schorzeń pamięci i dysfunkcji postrzegania. Zgodnie z zasadami podstawowego wsparcia funkcji życiowych, pierwszą rzeczą, którą należy wykonać jest pomoc w odzyskaniu krążenia tj. wykonanie reanimacji krążeniowo-oddechowej (CPR). Zgodnie z zaawansowanymi zasadami wsparcia funkcji życiowych, pierwszą rzeczą którą należy wykonać jest monitorowanie pacjenta i zastosowanie defibrylacji.

Jakie jest podstawowe leczenie przy nagłym zatrzymaniu akcji serca?

Jedynym sprawdzonym leczeniem ofiar migotania komór i częstoskurczu komorowego, które to występują podczas nagłego zatrzymania akcji serca, jest w jednym słowie “defibrylacja”. Jednakże defibrylacja wymaga posiadania defibrylatora.

Wywiad z docentem dr Mutlu Vuralem opublikowany w dzienniku Akşam Daily 13 lipca 2014 roku

ZŁOTE MINUTY

Jeśli osoba, która doświadczyła nagłego zatrzymania akcji serca nie jest ratowana, śmierć mózgowa zaczyna się już po 3 minutach, a okres ten nazywamy “złotymi minutami”. Około 10 minut później, mózg ofiary jest całkowicie nieżywy. Innymi słowy, osoba, która doświadczyła nagłego zatrzymania akcji serca jest już nieżywa, gdy przybywa karetka. Pomimo tego, tureckie społeczeństwo ciągle nie ma zdolności wykonywania reanimacji lub aplikowania elektrowstrząsów. Pomimo tego, w ostatnich 10-15 latach, wiele społeczności nabyło umiejętności wykonywania reanimacji i aplikowania elektrowstrząsów. Naszym głównym celem jest wzmocnienie podstawowego łańcucha ratunkowego w społeczeństwie w nagłych przypadkach, które następują poza szpitalem, zwłaszcza w zakresie nagłego zatrzymania akcji serca.

PODSTAWOWY ŁAŃCUCH PIERWSZEJ POMOCY

Podstawowy łańcuch pierwszej pomocy składa się z 5 ogniw. Pierwszym jest zadzwonienie na 112. Ratownik medyczny musi przybyć na miejsce zdarzenia. To pierwsza rzecz do zrobienia. Jeśli jest z nami ktoś jeszcze, prosimy go by wykonał telefon by oszczędzić czas. Jeśli jesteśmy sami my powinniśmy zadzwonić. Po tym, wykonujemy podstawowe wsparcie funkcji życiowych. Jeśli ofiara doświadczyła zatrzymania akcji serca, wykonujemy reanimację. Jeśli umiemy wykonać sztuczne oddychanie, to je przeprowadzamy, jeśli nie, to kontynuujemy masaż serca. Trzecim ogniwem jest użycie AED czyli po prostu interwencja urządzeniem do elektrowstrząsów. Te trzy ogniwa muszą stać się wiedzą powszechną. Czwartym ogniwem jest karetka, a piątym jest cell do którego ona zmierza czyli szpital. W Turcji łańcuch ratunkowy składa się z 4 zamiast z 5 ogniw. Pierwszym jest telefon na 112, coś z czym także mamy problemy. Drugim jest podstawowe wsparcie funkcji życiowych, gdzie posiadamy zaledwie kilku ratowników. Interwencja przed przybyciem karetki jest prawie zerowa. Trzecim jest karetka, a czwartym szpital. Dlaczego obce kraje mają wyższy poziom pierwszej pomocy? Ponieważ jest on obligatoryjny. Powiedzmy, że masz atak serca w centrum handlowym i umierasz. Jeśli na miejscu brakuje urządzenia do elektrowstrząsów, uważane jest to jako nieumyślne zabójstwo, gdyż wymaga się by w centrach handlowych były defibrylatory AED. Tak samo jak w szkołach i środkach transportu publicznego, a obsługa musi posiadać przeszkolenie.

PRZESZKOLENIE Z PIERWSZEJ POMOCY

Interwencja ze strony specjalistów medycznych nazywana jest interwencją medyczną. Z drugiej strony, interwencja tych, którzy nie są ratownikami nazywa się pierwszą pomocą. W rzeczywistości, w sytuacjach, które nie wymagają reakcji ratowników, zwracamy się do systemu ochrony zdrowia. Szkolenie z pierwszej pomocy zajmuje 2 dni i 16 godzin i kończy się egzaminem po jego zakończeniu. Naszym celem powinno być to, by wszyscy dorośli mieli certyfikaty pierwszej pomocy, gdyż nie sugerujemy by interweniowali ludzie nie mający takiego certyfikatu. Certyfikowani ratownicy muszą stosować prawo. Po wyjściu z domu możemy zobaczyć kogoś obcego lub kolegę doznającego zatrzymania akcji serca i znajdziemy się w sytuacji, gdzie musimy zainterweniować. To odpowiedzialność społeczna, obowiązek dla społeczności w której żyjemy; ale nawet specjaliści medyczni wahają się interweniować. Aby zareagować, człowiek nie może mieć złych myśli takich jak “Jeśli zareaguję teraz, będę musiał zeznawać na policji, potem wezwą mnie do sądu; ofiara może mnie nawet pozwać o straty i mogę zostać skazany.” A jest to tylko możliwe przez udzielenie ochrony przed odpowiedzialnością prawną osobom niosącym pierwszą pomoc.

DLACZEGO POTRZEBUJEMY SPOŁECZEŃSTWA

Dla przykładu, przy zatrzymaniu akcji serca, śmierć mózgowa zaczyna się od 4-tej minuty. Gdy patrzymy na średni czas przyjazdy karetki, wynosi on 10 minut w miastach i 30 minut na wsi. Więc do czasu przyjazdu karetki, uszkodzenie mózgu już nastąpiło. Jeśli nikt nie pomoże ofierze nagłego zatrzymania akcji serca, pacjent ten uznany jest za zmarłego po 12 minutach. W większości przypadków karetka przyjeżdża później niż 12 minut. Dlatego powinna istnieć solidarność względem pierwszej pomocy między społeczeństwem a specjalistami medycyny.

JAK MOŻEMY ROZPOZNAĆ ZATRZYMANIE AKCJI SERCA?

Zdrowa osoba traci świadomość i upada zaraz po wystąpieniu dolegliwości. Jeśli taka osoba oddycha jakby wzdychała lub ma płytki oddech, doświadcza zatrzymania akcji serca. Tak definiujemy nagłe zatrzymanie akcji serca. Gdy serca przestaje bić mózg nie może otrzymać tlenu i człowiek upada na miejscu zaledwie w 10 sekund tak, jakby od odłączono. Niestety w maszym kraju 99 procent ofiar zatrzymania akcji serca umiera przed dotarciem do szpitala. Naszym celem powinno być zmniejszenie liczby takich zgonów. Jeśli zainterweniujemy w pierwszych 2 minutach i wykonamy elektrowstrząs, jeśli posiadamy odpowiedni sprzęt, serce ofiary zacznie bić ponownie, zacznie ona oddychać i odzyska świadomość. Ale jeśli ten proces potrwa dłużej, osoba ta zacznie ponownie oddychać, ale zajmie to mózgowi parę godzin by odzyskał świadomość. Co gorsza, mózg może doświadczyć uszkodzenia jeśli interwencja nastąpi za późno.

JAK WYKONAĆ SZTUCZNE ODDYCHANIE?

Jeśli w pobliżu nie ma urządzenia do elektrowstrząsów, wykonujemy sztuczne oddychanie. Nazywamy to oddychaniem ręcznym. W czasie takiej praktyki, gdy naciskamy pierś ofiary, trzymając łokcie prosto, jej serce zostaje ściśnięte między piersią a kręgami i zaczyna pompować krew. Kiedy ponownie uciskamy, osoba wydycha powietrze, a gdy przestaniemy cisnąć pierś samoczynnie się podnosi. Z każdym uciskiem, osoba wydycha, serce pompuje krew, a gdy przestaniemy cisnąć, serce znowu wypełnia się krwią, a płuca powietrzem. Tak utrzymujemy krążenie krwi, a także zapewniamy oddech i to do pewnego stopnia wystarczy. Dlatego właśnie istotność respiracji zmniejszyła się i obecnie sztuczne oddychanie wyszło na pierwszy plan. Oczywiście to, o czym mówiłem do tej pory odnosi się do ludzi w wielu lat 13 lub starszych. Sytuacja u dzieci jest nieco inna. Respiracja jest nieco bardziej istotna u dzieci.

JAKIEGO RODZAJU PROBLEMY WYSTĘPUJĄ?

Dla przykładu, pierwszym ogniwem łańcucha ratunkowego jest telefon na 112 (lub lokalny numer ratunkowy). Liczba telefonów odebranych przez 112 jest ogromna. Jednakże 90 procent tych rozmów nie ma nic wspólnego z medycyną. I to może opóźnić odebranie rozmowy przez operatora linii 112 w stosunku do telefonu od realnego pacjenta nawet o minutę. Centrum operacyjne 112 otrzymuje 90,000 telefonów na dzień tylko w samym Istambule i ponad 90 procent z nich nie ma związku z medycyną. Ludzie dzwonią na numer 112 ze wszystkim oprócz sytuacji awaryjnych. Ponad wszystko musimy zapobiegać wydarzaniu się takiej sytuacji.

Liczba osób posiadająca przeszkolenie z pierwszej pomocy powinna wzrosnąć, a ratowników powinno się zachęcać, a także chronić prawem. Dla przykładu brak jest obowiązku posiadania defibrylatorów AED. W konsekwencji łańcuch ratunkowy w naszym kraju ma tylko 4 ogniwa.

Jeśli dodamy automatyczne defibrylatory zewnętrzne, łańcuch będzie miał 5 ogniw. Obsługa tych urządzeń jest tak prosta, że nawet 10 letnie dziecko może ją wykonać. AED prowadzi cię komendami głosowymi w twoim języku. Komendy powinny być już jednak w ojczystym języku.

My całkowicie zostajemy w tyle w tym aspekcie. W Ameryce posiadają 1 AED na 10 ludzi.

CZYM ZAJMUJE SIĘ STOWARZYSZENIE „POZOSTAĆ ŻYWYM”?

Rozpoczęliśmy wydarzenie uliczne 1-szy Podstawowy Łańcuch Ratunkowy. Prowadzimy je w 11 zatłoczonych miejscach w Istambule. W każdym z tych miejsc 15 ludzi wykonuje różne ruchy do rytmu naszej piosenki „Pozostań Żywym”. Uczymy ludzi ważności pierwszego ogniwa łańcucha ratunkowego. Czwartym ogniwem jest karetka. A piątym, ostatni postój karetki, czyli szpital. Na tych wydarzeniach, mówimy ludziom o fakcie, że tysiące żyć można by uratować, gdy społeczeństwo wykorzysta te złote minuty przed pojawieniem się karetki. Oczywiście robimy to wszystko we współpracy z innymi instytucjami, gdyż nie stowarzyszenie Pozostać Żywym nie może tego osiągnąć samo. Pracujemy z wieloma innymi organizacjami pozarządowymi takimi jak Stowarzyszenie Specjalistów Medycyny Ratunkowej i Stowarzyszenie Techników Medycyny Ratunkowej. Współpracujemy także z instytucjami rządowymi.

CZY MOŻLIWE JEST SZOLENIE PRZEZ INTERNET?

Szkolenia internetowe są dość powszechne zagranicą, gdyż w ten sposób można dotrzeć do większej liczby osób. Można łatwo dotrzeć do osób i poszerzyć świadomość w krótkim czasie. Poza szkoleniami internetowymi, szkolenie jest także oferowane za pośrednictwem ogłoszeń służb publicznych, i wystawiane są także po tym certyfikaty. Chcemy stworzyć drogę do takiego podejścia w naszym kraju. I jesteśmy skłonni zaoferować takie szkolenia za darmo. Naszym celem jest przeszkolenie 10 milionów ludzi ze sztucznego oddychania w 10 lat, a 30 milionów w 20 lat.

DLA 103 UDERZEŃ NA MINUTĘ

Piosenka zespołu Bee Gees “Stayin’ Alive” jest używana na całym świecie w szkoleniach z pierwszej pomocy od 1972 roku. Nasi ratownicy także używali tej piosenki. Dlatego zdecydowaliśmy się skomponować piosenkę narodową. Zatytułowaliśmy ją po turecku “Hayatta Kal” (czyli z ang. “Stay Alive”). Piosenka ma rytm na 103 uderzenia na minutę. Jest tak dlatego, że nie chcemy by sztuczne oddychanie miała mniej niż 100 ucisków na minutę. Powinno mieć między 100 a 110 uderzeń na minutę. Taki rytm 103 uderzeń jest także używany na świecie do szkolenia. W rezultacie skomponowaliśmy piosenkę zatytułowaną “stay alive” dla rytmu 103 uderzeń. Vural Şahin napisał słowa do tej piosenki. Skomponowana została przez Tuncay Yalına, kompozytora wspieranego przez Ministerstwo Kultury. Piosenkę wykonał Ali Avni. Ludzie będą się wstanie nauczyć sztucznego oddychania zgodnie z rytmem tej piosenki. Będziemy także kręcili do tej piosenki wideoklip . Postaramy się także dotrzeć do większej ilości ludzi poprzez telewizję. Rytm piosenki uświadamiającej jest szybszy, 120 uderzeń na minutę. Myślimy także o nakręceniu wideoklipu do tej piosenki. Wystąpiliśmy z prośbą do “ttmuzik” by zagrali piosenki na swojej antenie. Jednakże do szkolenia piosenka została skomponowana dla rytmu 103 uderzeń.

JAKA JEST SYTUACJA ZAGRANICĄ?

W USA mają 1 minutowe filmy wideo wyjaśniające jak należy interweniować w przypadku nagłej utraty akcji serca. Przetłumaczyliśmy na turecki film Amerykańskiego Stowarzyszenia Serca na temat manualnego sztucznego oddychania. Ma jedynie 1 minutę, wyjaśnia temat bardzo dobrze. Ponadto istnieje strona internetowa o nazwie cprtoday.com wspierana przez stację CNN International. Nauczają na niej także sztucznego oddychania.

Sugerują także, że sztucznego oddychania można się nauczyć w 30 do 60 minut, w zależności od poziomu osoby szkolonej. Dotarli dotąd do 500,000 ludzi i przyznali im certyfikaty internetowe. Odkąd prawo wspierające interwencje społeczeństwa w przypadku nagłego zatrzymania akcji serca zostało ratyfikowane w 2000 roku, współczynnik przeżywalności wzrósł o 5% (15,000 osób na rok). Co więcej, w wielu krajach Europy centra obsługi linii ratunkowej zachęcają przez telefon tych wokół pacjenta do interweniowania do czasu przyjazdu karetki pogotowia.